Blog > Komentarze do wpisu

Złote nietoperze

Recenzje książki o której chce dziś napisać znalazłam w jakimś typowo kobiecym piśmie. A ponieważ mi się spodobała, książka wkrótce znalazła się na półce a stąd już niedaleko do przeczytania.

„Złote nietoperze” to debiutancka powieść Grażyny Jeromin-Galuszka i oby więcej takich debiutów w polskiej literaturze.

„Złote nietoperze to znakomicie skonstruowana historia dwóch młodych kobiet, które spotykają się w dramatycznych okolicznościach. Matylda i Lora różnią się od siebie prawie wszystkim, mimo to pojawia się miedzy nimi zaskakująca nić porozumienia...Żywa fabuła, wyraziste portrety bohaterów oraz wątek sensacyjny sprawiają, ze sceny w książce przesuwają się jak w dobrym filmie”

Tytułowe złote nietoperze to cos złudnego, cos co nie istnieje i taki tez jest świat głównej bohaterki Matyldy. Jako dziecko odrzucona przez matkę wciąż poszukuje swego miejsca na ziemi i gdy już, już wydaje się ze będzie wreszcie szczęśliwa okazuje się ze to tylko złudzenie, tytułowe nietoperze dają o sobie znać.

Na pewnym etapie swojego życia, na kolejnym zakręcie spotyka Mateusza. Powoli u jego boku buduje swój mały świat. Znowu wszystko zaczyna się układać, nawet śmierć Mateusza wydaje się czymś dobrym. Nareszcie Matylda może żyć własnym życiem. I oczywiście to tez wydaje się złudne i dość szybko okazuje się ze znowu się myliła. Pojawia się żona Mateusza i zaczyna rościć sobie prawa do domu i całego gospodarstwa.

Lora jest kobietą zupełnie inną niż Matylda. Ubiera się inaczej, zachowuje się inaczej nawet je inaczej

Mimo to miedzy kobietami powoli rodzi się przyjaźń chociaż na początku obie nie zdają sobie z tego sprawy. Powoli obie odkrywają całą prawdę o Mateuszu. Wtedy tez nareszcie Matylda okazuje się szczęśliwa. Uwalnia się od przeszłości.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko, nie jest to jednak takie typowe lekkie czytadło.

Autorka skonstruowała naprawdę dobra powieść w przy której można poczuć radość, smutek, czasem zadumę. Postacie są jednoznaczne. Albo czarne, albo białe. Tu nie ma miejsca na szarość, bylejakość. Sama historia dwóch kobiet wydaje się prosta i łatwa do przewidzenia jednak dzięki „miedzy wierszami” przemyconym elementom zmuszającym do refleksji książka jest inna i na pewno nie przez to gorsza. Z cała pewnością jest świetną alternatywą dla lekkich, płytkich lekturek

Jednym słowem jak dla mnie bardzo na tak. Dodam jeszcze ze książka otrzymała pierwsze miejsce w konkursie literackim „Kolory życia” a tutaj link http://www.wydawca.com.pl/index.php?s=info&kat=1&dzial=77&poddzial=0&id=789

 

Grażyna Jeromin-Gałuszka "Złote nietoperze", Prószyński i S-ka, Warszawa 2007

wtorek, 04 listopada 2008, kimura

Polecane wpisy

  • Dewiacja...

    Poprostu Cook. "Robin Cook uważany jest za mistrza thrillera medycznego. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, ale także studia podyplomowe na Harvardzi

  • Bidul

    Szokujacy realizm Dziesięcioletni Borys, chłopiec z patologicznej, wiejskiej rodziny, zostaje oddany do domu dziecka w prowincjonalnym mieście Polski lat 80.

  • Niewiedza

    Warto!! „Oparta łokciami o balustradę, patrzy w stronę Zamku : wystarczyłby kwadrans, by się tam znaleźć. Tam zaczyna się Praga z pocztówek, Praga, na któ


Custom Myspace Clock

Odsłony strony