Blog > Komentarze do wpisu

Marzenia Oliviera

Temat podjęty przez Sally Nicholls na pewno nie należy do łatwych. Trudno mówić o chorobie, cierpieniu, śmierci, tym bardziej jeśli dotyczy to dzieci. ”Olivier i zeszyt z marzeniami” jest jednak książką optymistyczną, dającą nadzieje.

„Olivier jest starszym kolegą Oskara, bohatera bestsellerowej książki „Oskar i pani Róża”. Jego historia jest jednak inna...

Olivier ma jedenaście lat i uwielbia fakty. Chce wiedzieć wszystko o sterowcach, duchach, naukowcach i jak to jest, kiedy pierwszy raz całuje się dziewczynę. Olivier ma tez listę marzeń do spełnienia. Czy uda się je zrealizować choremu na białaczkę chłopcu? Oto dziennik Oliviera, pełen marzeń i wiary, ze można je spełnić”

Książka to pamiętnik chorego dziecka. Znajdziemy tu jego przemyślenia, lęki ale i radości. Dzieli się z czytelnikiem tym wszystkim co w danym momencie jest dla niego ważne. Przez pryzmat notatek Oliviera poznajemy również jego rodziców i siostrę, a także babcie, przyjaciela Feliksa, nauczycielkę. Mimo, iż wciąż w książce pojawia się obawa przed śmiercią, mimo iż cały czas mamy świadomość tego jak poważny jest stan zdrowia Oliviera książkę czyta się, nie powiem łatwo, czy przyjemnie ale tez nie mogę powiedzieć ze ciężko.

Książka daje do myślenia. Postawa dziecka, postawa jego rodziców pozwala, a nawet każe zastanowić się nad naszym podejściem do życia. Każe cieszyć się niewielkimi rzeczami, cieszyć się tym ze żyjemy. Dla Oliviera ogromna radością staje się jazda na sankach, ogromny wyzwaniem wejście po ruchomych schodach. Największym marzeniem jest lot sterowcem. Początkowo wydaje się nieosiągalne. Jednak z pomocą rodziców i to marzenie się spełnia. Olivier umiera. Ale umiera szczęśliwy, umiera w domu, wśród swoich bliskich.

Książka jak pisałam na początku bardzo przypomina „Oskara i panią Róże”. Tamta powieść jednak wydaje mi się bardziej „uduchowiona”. Tutaj mamy wszystko napisane wprost, napisane tak jak widzi to dziecko.

Bardzo polecam. Książka skłania do refleksji, do pochylenia się nad tymi małymi bohaterami którzy codziennie toczą walkę z nierównym sobie przeciwnikiem.

I jeszcze jedna ważna informacja. Kupując książkę „Olivier i zeszyt z marzeniami” wspieramy Fundacje Mam Marzenie, która pomaga bardzo chorym dzieciom spełniać ich marzenia. Tutaj więcej informacji http://www.mammarzenie.org/

Na okładce znalazły się również słowa prezesa fundacji pani Ewy Stolarskiej. Warto je zapamiętać: ”To bardzo ważne, aby mieć marzenia i umieć marzyć. Bo marzyć znaczy żyć.

Sally Nicholls "Olivier i zeszyt z marzeniami" Znak, Kraków 2008

wtorek, 18 listopada 2008, kimura

Polecane wpisy

  • Dewiacja...

    Poprostu Cook. "Robin Cook uważany jest za mistrza thrillera medycznego. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, ale także studia podyplomowe na Harvardzi

  • Bidul

    Szokujacy realizm Dziesięcioletni Borys, chłopiec z patologicznej, wiejskiej rodziny, zostaje oddany do domu dziecka w prowincjonalnym mieście Polski lat 80.

  • Niewiedza

    Warto!! „Oparta łokciami o balustradę, patrzy w stronę Zamku : wystarczyłby kwadrans, by się tam znaleźć. Tam zaczyna się Praga z pocztówek, Praga, na któ


Custom Myspace Clock

Odsłony strony