Blog > Komentarze do wpisu

Emigrantka

Po długiej (przynajmniej dla mnie) nieobecności nazbierało mi się zaległości. Pierwsza z książek które ostatnio przeczytałam to „Własne miejsca” Katarzyny Tubylewicz. Kolejna z przeczytanych tzw. emigracyjnych powieści. Tutaj mamy do czynienia jednak z innym rodzajem emigracji, emigracją z miłości. I jak się okazuje ta również nie pozbawiona jest wad, tęsknoty i wyobcowania.

„Emigrant w polskiej literaturze ma miejsce szczególne, emigrantka w zasadzie nie ma go wcale. Katarzyna Tubylewicz we „Własnych miejscach” znakomicie portretuje postawę „polskiej żony” Szweda – jej wewnętrzne dojrzewanie, próby ogarnięcia dwóch bardzo rożnych kultur i wciąż towarzyszące bohaterce poczucie obcości. Autorka w sposób przejmujący a jednocześnie pozbawiony patosu, z niezwykłą wnikliwością językową, odkrywa przed nami „obce” wzory zachowań: idąc tropem poszczególnych słów, dociera do sedna kulturowej inności.

Ta książka to również historia miłości- i tej polskiej romantycznej i tej powściągliwej protestanckiej. To koleje związków tradycyjnych i partnerskich, histerycznych i „rozsądnych”, ale tez dzieje przełamywania stereotypów. Czy język, w jakim mówimy wpływa na to, jak kochamy? A może wystarczy uczucia po prostu wyrażać, nie pozwolić im odejść, nie przegapić ich? Bohaterowie nie powtarzają błędu Barbary Niechcicowej ,w porę zauważając swoje szczęście.”

Marianna to Polka która wyjechała z Polski dla miłości do Szweda. Wyjechała z własnej nieprzymuszonej woli, a jednak czuje się obco, tęskni, trudności sprawia jej mówienie o uczuciach w obcym języku. Dopiero narodziny syna Pawła, powoli pozwalają jej odnaleźć własne miejsce. I to właśnie Paweł staje się głównym bohaterem książki. Po śmierci Marianny Paweł niejako w spadku otrzymuje jej tęsknotę z Polską. Wyjeżdża ze Szwecji i staje się emigrantem w Polsce. Z zapisków w pamiętniku Marianny, który Paweł zabiera ze sobą, poznajemy odczucia Marianny, jej życie w Szwecji.

Powieść składa się z trzech elementów. Pierwszy to zapiski Marianny, drugi to życie Pawła w Polsce i ciągle porównywanie jej do Szwecji. Trzeci, według mnie trochę zbyteczny to życie kolejne z bohaterek Dominik. Dominika to młoda matka, uzależniona zupełnie od swoich rodziców. Mieszka z nimi, oddaje im pod całkowitą opiekę swojego syna, właściwie nie potrafi istnieć bez nich. W końcowych fragmentach książki losy Pawła i Dominiki się krzyżują ale mam wrażenie ze gdyby element Dominik zupełnie usunąć z powieści, książka tylko by zyskała.

„Własne miejsca” to debiut K.Tubylewicz. Autorka sama wyemigrowała do Szwecji i pewnie stad tak znakomita znajomość tematu. Rewelacyjne są opisy dotyczące kontaktów Pawła z matką. Poczucie zrozumienia matki z synem, ogromna więź łącząca tych dwoje to z cala pewnością marzenie niejednej z matek. Tytułowe „Własne miejsca” okazują się poczuciem bliskości z drugą osobą, to ludzie których kochamy

Być może dlatego książka wywarła na mnie tak pozytywne wrażenie, że sama jestem mamą na emigracji. Chociaż na co dzień staram się o tym nie myśleć, tęsknota jest ogromna. Wciąż usiłuje znaleźć zloty środek na wychowanie w niej dzieci. Z jednaj strony bardzo chce aby miały kontakt dalszą rodziną, z babciami, a jednoczenie boję się żebym nie zaraziła ich tą swoją tęsknotą za krajem.

Książka w każdym razie warta przeczytania

Katarzyna Tubylewicz "Własne miejsca" Wyd.Jacek Santorski, Warszawa 2005

wtorek, 10 lutego 2009, kimura

Polecane wpisy

  • Dewiacja...

    Poprostu Cook. "Robin Cook uważany jest za mistrza thrillera medycznego. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, ale także studia podyplomowe na Harvardzi

  • Bidul

    Szokujacy realizm Dziesięcioletni Borys, chłopiec z patologicznej, wiejskiej rodziny, zostaje oddany do domu dziecka w prowincjonalnym mieście Polski lat 80.

  • Niewiedza

    Warto!! „Oparta łokciami o balustradę, patrzy w stronę Zamku : wystarczyłby kwadrans, by się tam znaleźć. Tam zaczyna się Praga z pocztówek, Praga, na któ

Komentarze
zosik
2009/02/12 12:53:06
Brzmi bardzo, bardzo interesująco :)
-
be.el
2009/02/12 18:21:26
Bardzo zachęcająca recenzja- przymierzam się do kupna już od dłuższego czasu- zwlekam i zwlekam, może teraz...
-
kimura
2009/02/16 23:09:03
Dziekuje Zosik, takie słowa od Ciebie to naprawde komplement:)
Be.el moją znalazłam w bibliotece:)Pozdrawiam
-
2009/03/11 12:22:41
Czytałam tę książkę w zeszłym roku...Tak wiele bliskich sobie rzeczy i uczuc w niej odnalazłam..

Custom Myspace Clock

Odsłony strony