Blog > Komentarze do wpisu

Może...

Świetna. Lekturę zaczęłam czekając na męża pod bankiem i wzbudzałam nie lada zainteresowanie mijających mnie osób. Po prostu nie mogłam powstrzymać śmiechu.

"Najnowsza książka bestsellerowego autora, przyrównywanego do Tony'ego Parsonsa! Może zawierać orzeszki" to fascynująca, zabawna, pełna prowokacji satyra na rywalizujących, zwariowanych na punkcie swych dzieci rodziców. Tę wciągającą powieść o histerycznej nadopiekuńczości pokocha każdy - nie tylko ten, kto ma dzieci i przechodzi przez traumę szkoły."

John O’Farrell to znany felietonista piszący miedzy innymi dla „The Independent” i „The Guardian”. Co ważne felietony te dotyczą spraw politycznych.

‘Może zawierać orzeszki’ nie ma jednak z polityką nic wspólnego (no może jedynie poprzez kukłę Tony Blaira). Książka jest satyra na nadopiekuńczych rodziców. Wciąga i niejednokrotnie każe zastanowić się nad własnym rodzicielstwem.

Alice to matka trójki dzieci. I to właściwie wszystko co można o niej powiedzieć. Całe jej życie skupia się wokół dzieci, nie robi w życiu nic innego. Bycie matką staje się jej obsesja. Martwi się o dzieci zawsze i wszędzie. Zmora staje się możliwość uderzenia meteorytu w piaskownice w której akurat bawią się jej dzieci, zakłada w domu alarm w obawie przed sąsiadami, sprawdza produkty spożywcze aby ochronić dzieci przed szkodliwymi składnikami, zawozi i odbiera dzieci z dziesiątek zajęć dodatkowych aby przypadkiem nie okazało się dzieci znajomych okażą się w czymś lepsze. We wszystkich tych poczynaniach towarzyszy jej mąż i najbliższe przyjaciółki które podobnie jak Alice pojmują ‘zawód- matka’

Wspomniałam wcześniej o postaci Blaira , wiec pozwolę sobie umieścić fragment który rozbawił mnie już na początku czytania;

„Postanowiłam uszyć naturalnej wielkości kukłę przedstawiającą dziecko i zamontować ją na kiju od szczotki. Kiedy pojawi się mknące BMW, wypchnę ją znienacka spomiędzy zaparkowanych aut i kierowca będzie musiał gwałtownie zahamować, a ja wtedy spokojnie wyjdę i powiem: Widzisz? Widzisz, co się może stać, jak będziesz tak pędził?"

Swój pomysł Alice wprowadziła w czyn, dzięki czemu otrzymała karę grzywny ale zdobyła uznanie innych podobnych jej rodziców.

Dzięki tej książce obserwujemy świat ludzi którzy zapisują swoje nie narodzone dzieci do najlepszych szkol, jeżdżą na kosztowne badania inteligencji aby tylko wynikiem moc zabłysnąć wśród znajomych.

Może momentami sytuacje przedstawione w książce wydadzą się przejaskrawione i mało prawdopodobne ale pozwalają dostrzec te wybujale ambicje rodziców, pozwalają inaczej spojrzeć na dziecko i jego potrzeby.

Pisze o rodzicielstwie a to nie jest książka tylko dla rodziców. Książka jest zabawna, wciągająca i pełna prowokacji. Bawi i daje do myślenia.

John O'Farrell "Może zawierać orzeszki",Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2006

środa, 14 października 2009, kimura

Polecane wpisy

  • Dewiacja...

    Poprostu Cook. "Robin Cook uważany jest za mistrza thrillera medycznego. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, ale także studia podyplomowe na Harvardzi

  • Bidul

    Szokujacy realizm Dziesięcioletni Borys, chłopiec z patologicznej, wiejskiej rodziny, zostaje oddany do domu dziecka w prowincjonalnym mieście Polski lat 80.

  • Niewiedza

    Warto!! „Oparta łokciami o balustradę, patrzy w stronę Zamku : wystarczyłby kwadrans, by się tam znaleźć. Tam zaczyna się Praga z pocztówek, Praga, na któ

Komentarze
germini
2009/10/19 23:22:33
Zgadzam się, bardzo sympatyczna książka :)

Custom Myspace Clock

Odsłony strony