środa, 01 września 2010

Poprostu Cook.

 

"Robin Cook uważany jest za mistrza thrillera medycznego. Ukończył medycynę na Uniwersytecie Columbia, ale także studia podyplomowe na Harvardzie. Jest autorem wielu powieści, w tym takich bestsellerów jak Coma, Mutant, Epidemia, Chromosom 6, Inwazja, Toksyna, Wstrząs.

Żona Adama Schonberga, zdolnego studenta medycyny, niespodziewanie oświadcza, ze jest w ciąży. Chłopak musi przerwać studia i poszukać pracy, która pozwoli mu utrzymać rodzinę. Znajduje zatrudnienie w jednej z wielkich firm farmaceutycznych. Jak się okazuje, koncern jest właścicielem kliniki pod opieka której pozostaje żona Adama. Młody człowiek odkrywa przerażające powiązania pomiędzy obiema firmami oraz ogromne niebezpieczeństwo, które czyha na jego najbliższych..."

 

Robin Cook, "Dewiacja", Rebis, Poznań 2003

piątek, 27 sierpnia 2010

Szokujacy realizm

 

 

Dziesięcioletni Borys, chłopiec z patologicznej, wiejskiej rodziny, zostaje oddany do domu dziecka w prowincjonalnym mieście Polski lat 80. Dzień po dniu Borys relacjonuje wydarzenia, których jest uczestnikiem lub świadkiem, opowiada o świecie wynaturzonym, wstrętnym i nieludzkim, w którym jednak on żyje, je śpi, chodzi do szkoły, podejmuje pierwsze decyzje, po raz pierwszy kocha...W tle widać zmieniająca się Polska, Wzruszenie przeplata się z poczuciem bezradności. Przez ten „czarny świat” bohater przenosi jednak wrażliwość i, co najważniejsze, nadzieje.  

 Mariusz Maślanka, "Bidul", Świat Ksiązki, Warszawa 2004

środa, 18 sierpnia 2010

Warto!!

„Oparta łokciami o balustradę, patrzy w stronę Zamku : wystarczyłby kwadrans, by się tam znaleźć. Tam zaczyna się Praga z pocztówek, Praga, na której Historia w obłędzie wypaliła swe liczne stygmaty, Praga turystów i kurew. Praga restauracji tak drogich, że jej przyjaciele nie mogą nawet przestąpić ich progu. Praga roztańczona, wijąca się pod reflektorami, Praga Gustawa. Mówi sobie , że nie ma dla niej miejsca bardziej obcego niż taka Praga. Gustaftown.Gustafville. Gustafstadt. Gustafgrad.Gustaf: widzi go , jego zatarte rysy za matowa szyba języka, który ona zna tak słabo, i mówi sobie niema z radością, że to dobrze, gdyż prawda wreszcie wyszła na jaw: nie czuje żadnej potrzeby go rozumieć ani być rozumiana przez niego. Widzi go, jowialnego, odzianego w koszulkę z napisem "Kafka was born in Prague"..."

Milan Kundera, "Niewiedza", Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2003

czwartek, 07 stycznia 2010

Poruszająca.

 

"Ludzie na walizkach to zbiór rozmów Szymona Hołowni z osobami, które choroba, nieszczęśliwy wypadek albo los doprowadziły na granice życia i śmierci. Czy stamtąd widać więcej? Jaki sens ma cierpienie? Jak nie poddać się zwątpieniu? Co w życiu mogą nam powiedzieć ci, którzy na własnej skórze przekonali się, jak bardzo jest ono kruche? Wśród bohaterów książki znaleźli się nie tylko pacjenci i ludzie chorzy, ale również ich najbliżsi oraz lekarze zmagający się na co dzień w życiu zawodowym z ludzkim bólem. O dramatycznych wyborach, z jakimi przyszło im się zmierzyć, opowiadając jednak bez ckliwości, za to z ogromnym dystansem i mądrością

 

Szymon Hołownia "Ludzie na walizkach", Wydawnictwo Znak, Kraków 2009

Znakomita!

„Lala to książka gadana, a zatem książka o wielu sprawach. O miłości w rozmaitych odmianach, chorobie, odchodzeniu. O wielkich wojnach i japońskim szpiegu, piorunie kulistym i krowie w sałatkach. O małym dworku i zagubionym pierścionku z szafirem. Lecz nade wszystko o bliskości i o tym , jak obce miejsca i osoby staja się nam bliskie dzięki opowieści„

 

Jacek Dehnel "Lala" ,Wydawnictwo WAB, Warszawa 2006

środa, 02 grudnia 2009

Coraz większy stosik przeczytanych książek „straszy” mnie z nocnej szafki. A doba jakby się skurczyła i wciąż brak czasu na uzupełnienie bloga. Dlatego postanowiłam stworzyć dziś taką zbiorczą notkę. Nie chce żeby te przeczytane książki gdzieś mi umknęły i stad ten pomysł.

 

„Kaktus w sercu

„Widzowie popularnego serialu teraz albo nigdy! Śledzili twórcze zmagania Basi Jasnyk z jej pierwsza książką. Kiedy wreszcie „Kaktus w sercu” ukazał się w księgarniach z dnia na dzień stal się bestsellerem, zmieniając życie młodej dziennikarki...

Tymczasem Basia przeszła na druga stronę szklanego ekranu. Jej powieść ukazała się naprawdę! Jak widać , nie ma na tym świecie rzeczy niemożliwych. Barbara Jasnyk, kaktus w sercu.”

Musze teraz odpokutować. Nie wiem czego spodziewałam się po tej książce. Ot taka sobie mało skomplikowana opowieść, a jednak mimo to bardzo łatwo zgubić w trakcie czytania jej sens.

 Barbara Jasnyk, "Kaktus w sercu" WAB, Warszawa 2008

„Wydział spraw zamkniętych”

 

„W 1988 roku w Los Angeles zamordowano szesnastoletnią dziewczynę , Becky Velroren, a sprawcy zbrodni nigdy nie znaleziono. Siedemnaście lat później , dzięki postępowi technicznemu w kryminalistyce, udaje się zidentyfikować DNA domniemanego zabójcy.

Po prawie trzech altach emerytury detektyw Harry Bosch wraca do wydziału zabójstw i trafia do nowo utworzonego zespołu do spraw niewyjaśnionych, a jego pierwsze śledztwo ma rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed lat. W takcie dochodzenia przekonuje się, ze czas nie zaleczył dawnych ran: rodzina i przyjaciele dziewczyny nigdy nie otrząsnęli się po jej śmierci. Odkrywając tajemnice przeszłości, Bosch natrafia na niespodziewane przeszkody, gdy na jaw wychodzą związki podejrzanego z rasistowska grupa białych działającą pod koniec lat osiemdziesiątych. Nabiera podejrzeń, ze komuś w policji bardzo zależało na szybkim umorzeniu śledztwa, i zaczyna się zastanawiać, czy sprawa Becky Verloren nie ma być jego ostatnim dochodzeniem."

 

Typowy kryminał. Czyta się lekko, odrobinę wciąga, choć mniej więcej od polowy książki można domyślać się kim jest zabójca i czytanie stopniowo przestaje sprawiać przyjemność.

Michael Connelly, "Wydzial spraw zamknietych", Proszynski i s-ka, Warszawa 2005

 

„Ławka pod kasztanem”

„Bohaterem i narratorem Ławki pod kasztanem jest dotknięty kalectwem chłopiec, który dojrzewając odkrywa swoje ograniczenia, buntuje się przeciw nim i znajduje własny sposób na ich przezwyciężenie. Akcja tocząca się początkowo w sennym galijskim miasteczku Dzikowie nabiera w miarę upływu wydarzeń fantastycznego przyspieszenia, kulminując „wyścigiem o miliard”, w który zaangażowana jest cala dzikowska społeczność.

Humorystycznie potraktowane perypetie niepełnosprawnego chłopca sięgającego z powodzeniem po władze wpisane są niezwykle zręcznie w dzieje przemian ustrojowych i gospodarczych w Polsce lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Balansując na pograniczu przypowiastki filozoficznej i groteski opowieść zręcznie operuje żartem sytuacyjnym i ciepłym humorem, który łagodzi jej niepokojącą wymowę”

 

Książka szalenie wciąga i bardzo szybko się czyta pomimo poważnego tematu. Nie mogę zgodzić się z notką z okładki. Według mnie cała ta opowieść nie jest ani trochę śmieszna.

Niepełnosprawność, bieda, alkoholizm, zbrodnia a w tym wszystkim tkwi chłopiec.

Książka daje do myślenia, wywołuje momentami poczucie winy z powodu braku reakcji społeczeństwa, czyli również czytelnika.

Książka zdobyła w 1999 roku druga nagrodę w konkursie Wydawnictwa Znak, a po twórczość Ryszarda Sadaja sięgnę na pewno jeszcze nie raz.

Ryszard Sadaj "Ławka pod kasztanem" Wydawnictwo Znak, Kraków 2001

środa, 18 listopada 2009

Tytuł na pewno znany, ale pozwolę sobie stwierdzić ze u większości z powodu filmu niż książki. Jednak ja zaczęłam od czytania i tym samym złagodziłam chęć obejrzenia filmu. Książka mnie nie zachwyciła chociaż tak bardzo na to liczyłam.

„Ram Mohammad został aresztowany za to , ze poprawnie odpowiedział na dwanaście pytań w teleturnieju ‘Kto wygra miliard”. Nikt nie wierzy, ze biedny sierota,  który nigdy nie przeczytał gazety i nie chodził do szkoły, potrafi podąć nazwę najmniejszej planety Układu Słonecznego albo tytuł dramatu Szekspira. Po prostu musiał oszukiwać! Oglądając telewizyjny zapis programu, ram opowiada nam zdumiewająca historie swego życia, przez które prowadzi go niezawodny instynkt. Za każdym z pytań teleturnieju kryje się jakąś opowieść – o dzieciństwie pod opieka księdza, o spotkaniu z australijskim pułkownikiem mającym obsesje na punkcie bezpieczeństwa, o nielegalnej pracy przewodnika Tadż Mahal.

Powieść składa się z kalejdoskopowych obrazów współczesnych Indii połączonych postacią kilkunastoletniego bohatera, który mimo codziennej walki o przetrwanie nie rezygnuje ze swoich marzeń i odnajduje odpowiedzi nie tylko na teleturniejowi pytania, ale i na najważniejsze ze stawianych przez życie”

Historie życia Ram Mohammada poznajemy w momencie gdy spotyka się z tajemniczym adwokatem chcącym uchronić go od wiezienia za oszustwo w teleturnieju. Kolejne pytania teleturnieju to kolejna, niesamowita opowieść z życia Mohammada..

Bardzo interesujący sposób akcji. Głównego bohatera poznajemy jedynie z retrospekcji, wiemy o nim tylko to co sam nam opowiada.

Książkę przeczytałam bardzo szybko a końcowe rozdziały wręcz błyskawicznie. Często po kilku zdaniach na początku strony przerzucałam kolejna kartkę bo im dalej w las tym bardziej akcja była nudząca. Już właściwie na samym początku czytelnik zaczyna się domyślać jak cala historia się skończy a to odbiera radość czytania.

Liczyłam na barwniejsze opisy Indii a znalazłam jedynie fałsz, zbrodnie, ubóstwo, wykorzystywanie biedniejszych, obłudę. A pośród tego nasz bohater niezłomny i wciąż wierzący w przeznaczenie które doprowadzi go do szczęścia.

 

Vikas Swarup „Slumdog. Milioner z ulicy” Prószynski i S-ka, Warszawa 2009

czwartek, 29 października 2009

Kolejna książka Jodi Picoult. Kolejna bardzo moim zdaniem udana pozycja tej autorki. Wyszperana w bibliotece, przeczytana w ciągu trzech pracujących! dni.


„Do sennego miasteczka Salem Falls w Nowej Anglii przybywa przystojny Jack St.Bridge. Kiedyś był nauczycielem w prywatnej szkole dla dziewcząt, ale jego życie legło w gruzach z powodu uczennicy. W Salem Falls zatrudnia się jako pomywacz w restauracji należącej do Addie Peabody. Wkrótce miedzy właścicielką a skromnym, bezpretensjonalnym Jackiem rodzi się uczucie. Niestety, w sielskim miasteczku mieszka tez czwórka skrywających mroczne tajemnice nastolatek, które obierają sobie Jacka za cel. Rozpętuje się współczesne polowanie na czarownice i Jack po raz kolejny musi walczyć z wymiarem sprawiedliwości oraz uprzedzeniami.”

Jack - główny bohater powieści zostaje skazany za przestępstwo na tle seksualnym. Idzie na ugodę z prokuratorem i musi spędzić 7miesiecy w wiezieniu. Wychodzi i trafia do Salem Falls. Jednak zła sława ciągnie się za nim i wkrótce wszyscy w miasteczku znają jego przeszłość. Jedna z nastolatek oskarża Jacka o gwałt.

Tyle fabuły. Reszta pozostanie milczeniem bo po książkę warto sięgnąć i nie będę psuć Wam przyjemności czytania.

Jodi Picoult zaskakuje sensacją, odrobiną kryminału, thrillera, a to wszystko z domieszką psychologii. Trzyma w napięciu do ostatnich stron. Nie ma tu jednobarwnych postaci. Każda z osób opisanych przez Picoult  to znakomita mieszanka różnorodnych cech co potęguję przyjemność czytania. O przeszłości bohaterów dowiadujemy się z retrospekcji wplecionych w fabułę co również odebrałam na plus.

Jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to fakt ze spora ilość bohaterów była w swojej przeszłości ofiarami lub sprawcami przestępstw na tle seksualnym.

Addie, Jack, Charlie, Gilly, Catherine- przyznacie że troszkę tego dużo. Mimo to książkę polecam. Przeczytana napięciu i  z przyjemnością. Zapewniam że dostarczy emocji.

Jodi Picoult „Czarownice z Salem Falls”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008

wtorek, 27 października 2009

Książkę kupiłam w wakacyjnym szale zakupowym. Zawsze przed wyjazdem z Polski musze mieć zgromadzony zapasik. Trzeba się zabezpieczyć przed jesiennymi wieczorami i chłodną zimą

„Elizabeth i Betsy chodziły razem do szkoły, przyjaźniły się. Kiedy spotykają się po latach, pierwsza żyje w bezpiecznym, przewidywalnym, ale i nudnym małżeństwie, druga zaś zaangażowana jest w chwiejny związek, w którym trudno przewidzieć cokolwiek. Mimo że rożni je niemal wszystko, okazuje się, iż łączy je skłonność do dokonywania niebezpiecznych. Destrukcyjnych wyborów. Swoimi decyzjami powodują, że ucieczka od przeznaczenia staje się niemożliwa.

Przejmująca, przenikająca do głębi powieść o uwikłaniu, z którego nie sposób się uwolnić”

Opis zachęcający i na tym się kończy.

Książkę czyta się trudno, często musiałam robić sobie przerwy i pomijam tu literówki, których znalazłam kilkanaście. Akcja się ciągnie i właściwie sposób pisania nie daje odczuć że cos w książce się dzieje, Wszystko jest bardzo monotonne. Mimo iż akcja dzieje się współcześnie, wciąż miałam wrażenie że bohaterki to panie w wielkich, ciężkich długich sukniach. Być może potęgowały to imiona bohaterów- Betsy, Elizabet, Edmund, Constance.

Sam pomysł na fabułę jest świetny. Dwie przyjaciółki z dzieciństwa spotykają się po latach. Na obu z nich życie odbiło swe piętno, zmieniły się ale nadal znajdują wspólny język. Ale sposób w jaki ujmuje to Anita Brookner mi akurat nie odpowiada. Być może poszukam jej nagrodzonej Booker Prize ‘Hotel du Lac’, jednak „Uwikłane” nie zajmą na długo miejsca w mojej pamięci.

Anita Brookner „Uwikłane”, Rebis, Poznań 2004

środa, 14 października 2009

Świetna. Lekturę zaczęłam czekając na męża pod bankiem i wzbudzałam nie lada zainteresowanie mijających mnie osób. Po prostu nie mogłam powstrzymać śmiechu.

"Najnowsza książka bestsellerowego autora, przyrównywanego do Tony'ego Parsonsa! Może zawierać orzeszki" to fascynująca, zabawna, pełna prowokacji satyra na rywalizujących, zwariowanych na punkcie swych dzieci rodziców. Tę wciągającą powieść o histerycznej nadopiekuńczości pokocha każdy - nie tylko ten, kto ma dzieci i przechodzi przez traumę szkoły."

John O’Farrell to znany felietonista piszący miedzy innymi dla „The Independent” i „The Guardian”. Co ważne felietony te dotyczą spraw politycznych.

‘Może zawierać orzeszki’ nie ma jednak z polityką nic wspólnego (no może jedynie poprzez kukłę Tony Blaira). Książka jest satyra na nadopiekuńczych rodziców. Wciąga i niejednokrotnie każe zastanowić się nad własnym rodzicielstwem.

Alice to matka trójki dzieci. I to właściwie wszystko co można o niej powiedzieć. Całe jej życie skupia się wokół dzieci, nie robi w życiu nic innego. Bycie matką staje się jej obsesja. Martwi się o dzieci zawsze i wszędzie. Zmora staje się możliwość uderzenia meteorytu w piaskownice w której akurat bawią się jej dzieci, zakłada w domu alarm w obawie przed sąsiadami, sprawdza produkty spożywcze aby ochronić dzieci przed szkodliwymi składnikami, zawozi i odbiera dzieci z dziesiątek zajęć dodatkowych aby przypadkiem nie okazało się dzieci znajomych okażą się w czymś lepsze. We wszystkich tych poczynaniach towarzyszy jej mąż i najbliższe przyjaciółki które podobnie jak Alice pojmują ‘zawód- matka’

Wspomniałam wcześniej o postaci Blaira , wiec pozwolę sobie umieścić fragment który rozbawił mnie już na początku czytania;

„Postanowiłam uszyć naturalnej wielkości kukłę przedstawiającą dziecko i zamontować ją na kiju od szczotki. Kiedy pojawi się mknące BMW, wypchnę ją znienacka spomiędzy zaparkowanych aut i kierowca będzie musiał gwałtownie zahamować, a ja wtedy spokojnie wyjdę i powiem: Widzisz? Widzisz, co się może stać, jak będziesz tak pędził?"

Swój pomysł Alice wprowadziła w czyn, dzięki czemu otrzymała karę grzywny ale zdobyła uznanie innych podobnych jej rodziców.

Dzięki tej książce obserwujemy świat ludzi którzy zapisują swoje nie narodzone dzieci do najlepszych szkol, jeżdżą na kosztowne badania inteligencji aby tylko wynikiem moc zabłysnąć wśród znajomych.

Może momentami sytuacje przedstawione w książce wydadzą się przejaskrawione i mało prawdopodobne ale pozwalają dostrzec te wybujale ambicje rodziców, pozwalają inaczej spojrzeć na dziecko i jego potrzeby.

Pisze o rodzicielstwie a to nie jest książka tylko dla rodziców. Książka jest zabawna, wciągająca i pełna prowokacji. Bawi i daje do myślenia.

John O'Farrell "Może zawierać orzeszki",Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2006

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Zakładki:
Lista życzeń
Moje ulubione
Przeczytane w 2008 roku
Przeczytane w 2009 roku
Przeczytane w 2010 roku

Custom Myspace Clock

Odsłony strony