czwartek, 18 grudnia 2008

Już jutro wyruszam w podroż do Polski. Bardzo się cieszę ze spędzę ten czas z rodzinką. Ponieważ nie wiem kiedy będę miała czas na kolejna notkę dlatego już dziś składam Wam Świąteczne Życzenia.

 Serdeczne życzenia wielu radosnych doznań z okazji Świąt Bożego Narodzenia, wszystkiego co najlepsze w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku, spełnienia, satysfakcji i zadowolenia  i oczywiście wielu rewelacyjnych lekturek  pod choinką

życzy Kimura.

 

wtorek, 16 grudnia 2008

Porażająca historia życia rodziny na tle prostytucji, handlu żywym towarem, pedofilii. „Dziwka” Martiny Cole to wciągająca lektura, trudno się od niej oderwać ale i trudno uwierzyć że takie życie istnieje naprawdę. Dla mnie to wszystko jest niepojęte.

„Dzieci są dla Joanie Brewer całym światem. Gotowa jest zrobić wszystko, byleby tylko zawsze były najedzone i dobrze ubrane, zarabia dla nich pieniądze nawet na ulicy. Bo Joanie Brower jest prostytutką. Żyje w ciągłym strachu, że któreś z dzieci zostanie jej pewnego dnia odebrane. Osiemnastoletni Jon Jon jest po szyje zanurzony w światku przestępczym, a Jeanette, zaledwie czternastoletnia, wie o życiu znacznie więcej, niż powinna. Jednak Joanie najbardziej przeraża los Kiry, ponieważ w świecie, w którym nikomu nie można ufać, Kira – jedenastoletni aniołek swojej mamusi – jest najbardziej ze wszystkich jej dzieci podatna na niebezpieczeństwa. Pewnego dnia Kira znika i spełniają się najgorsze obawy Joanie. Wydaje jej się, ze wie, co się mogło stać z dziewczynką, ale obsesja, aby poznać cala prawdę, grozi zagładą reszty jej rodziny”

Joanie stara się być dobra matką, dzieci są najedzone, w domu panuje porządek. Jednak zajęcie jakim się para nie wydaje się odpowiednie dla matki trojki dzieci. Joanie pracuje na ulicy, a później z pomocą przychodzi jej przyjaciel, stręczyciel, i załatwia prace w salonie masażu. Wszystko zaczyna się powoli układać, aż do dnia w którym najmłodsze dziecko Joanie nie wraca do domu. Na nic zdają się poszukiwania na szeroka skale. Dziecko przepadło. Prawda jaka poznajemy na końcu książki jest przerażająca. Kira padła ofiarą siatki pedofilskiej, w skład której wchodzili znajomi jej matki, brata, sąsiadów.

Ksiażke mimo trudnej tematyki czyta się dobrze, akcja wciąga, wciąż chce się wiedzieć co będzie dalej. Trzyma w napięciu.

Mroczne, nocne życie Londynu, ludzie ze światka przestępczego, prostytucja, zaniedbywanie dzieci, w takim otoczeniu dorastają dzieci Joanie. Samo to podpowiada że opowieść zakończy się tragicznie. Thriller pełną miarą.

Martina Cole "Dziwka" Zysk i S-ka, Poznań 2006

poniedziałek, 15 grudnia 2008

Jerzy i tajny klucz do wszechświata” Lucy i Stephena Hwking. Rewelacja! Książka po trosze przygodowa, po trosze naukowa a co najważniejsze mimo iż zaadresowana do dzieci zainteresuje niejednego dorosłego.

Jerzy, syn ekologów, zupełnie przypadkiem poznaje swoich nowych sąsiadów, naukowca Eryka i jego córkę Annę. I to za ich przyczyną zaczynają się jego przygody. Eryk to zapalony badacz kosmosu. Ma na swój użytek komputer nowej generacji, który pozwala na podróże w kosmosie – Kosmosa. To dzięki niemu Jerzy również zaczyna się interesować kosmosem i odbywa swoja pierwszą podroż w kosmos.

Reszty fabuły zdradzać nie będę bo nie o to tu chodzi. Lepiej sięgnąć po książkę i ją po prostu przeczytać.

Dodam jeszcze tylko ze obok pozytywnych bohaterów znajdziemy tu również „czarne charaktery” które całej historii nadają ten ostatni szlif, taka „kropka nad i”.

Książka zawiera bardzo wiele kolorowych zdjęć i ilustracji kosmosu, wiele  szczegółowych, naukowych informacji, ale podanych w taki sposób, że same, bez wysiłku z naszej strony pozostają w głowie wręcz mimowolnie. U nas zapoczątkowała fale żywego zainteresowania wszystkim co ma związek z kosmosem, niebem, planetami.

Pierwszy raz spotkałam się z taką bajką do dzieci. Nie wiem czy słowo bajka w ogóle tutaj pasuje. Dla mnie bajka zawsze kojarzyła się ze stara historią a tutaj mamy do czynienia z czymś zupełnie nowym. „Jerzy i tajny klucz do wszechświata” ciekawa opowieść a przy tym jeszcze masa interesujących faktów, połączenie prawdy z since fiction. Fakty naukowe podane w lekki, interesujący sposób. Być może tak właśnie powinny wyglądać podręczniki szkolne. Gorąco polecam.

 

Lucy i Stephen Hawking „Jerzy i tajny klucz do wszechświata” Nasza Księgarnia, Warszawa 2008

piątek, 12 grudnia 2008

Do świąt coraz mniej czasu, a ponieważ święta spędzam w Polsce więc czasu na bloga pewnie będę miała mało. Kilka książek przeczytanych w ostatnim czasie czeka na notkę, dlatego dziś będą dwie.

„Czułość wilków” to mieszanka kryminału, historii, miłości. To opowieść tocząca się na zimnych pustkowiach Kanady XIX wieku.

„Pokryte śniegiem pustkowia Kanady tworzą tło niczym z opowieści Jacka Londona, a błąkające się sfory wilków są niejako motywem przewodnim. Dlatego formuła powieści wykracza daleko poza konwencje kryminału, zapraszając czytelnika do świata zapomnianej kultury rdzennych Amerykanów i świata burzliwej, namiętnej miłości.”

W tajemniczych okolicznościach znika z domu siedemnastoletni Francis Ross, a w krotce potem jego matka odkrywa zwłoki oskalpowanego przyjaciela Fracisa, handlarza skórami, Francuza  Laurenta Jameta.  Kobieta wyrusza na poszukiwanie syna, który staje się głównym podejrzanym o tą zbrodnie. Wyrusza w nieznane przez opustoszale, pełne dzikiej zwierzyny tereny. W ślad za nią wyruszają kolejne osoby chcące poznać prawdę i schwytać mordercę..

Te mroźne i wyludnione tereny, dramatyczne wydarzenia związane z wędrówką wyzwalają w bohaterach powieści ich prawdziwe uczucia, pokazują prawdę o ich charakterach.

Książka podzielona jest na dość krótkie rozdziały, każdy poświecony innej postaci ,a to sprawia że ciężko się ją czyta. Jednak rozwijająca się akcja sprawia że chce się czytać dalej. Ciekawość jest silniejsza. Co ważne mimo iż powieść kończy się odnalezieniem mordercy, nie jest to w niej najważniejsze. Ważniejsze staje się to że stopniowo każdy  z bohaterów poznaje swoje prawdziwe ja, niektórzy poznają prawdę o swoich bliskich, mierzą się z rzeczywistością o której istnieniu nierzadko nie mieli pojęcia.

 Istotne jest również to że akcja powieści toczy się zimą. Bardzo obrazowe opisy zimowych krajobrazów pozwalają lepiej wczuć się w akcje zwłaszcza o tej porze roku.

Serdecznie polecam

 

Stef Penney „Czułość wilków” Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2008

Wnuczka Pana Linha” to zdecydowanie książka wzruszająca, taka którą czyta się jednym tchem, książka z całą pewnością warta przeczytania.

„Stary człowiek stoi na rufie statku. Przyciska do piersi lekką walizkę. Ten stary człowiek to Pan Linh. Tylko on wie, że się tak nazywa, gdyż wszyscy z jego otoczenia, którzy to wiedzieli, nie żyją.

Stoi na rufie statku i spogląda w kierunku znikającego w oddali kraju, krainy przodków i zmarłych; dziecko, które trzyma w ramionach, śpi. Kraj odpływa w bezkres, staje się nieskończenie maleńki i Pan Linh całymi godzinami obserwuje, jak ginie za horyzontem...”

„Tak rozpoczyna się podroż, w która wyruszył Pan Linh ze swoja wnuczką. Jest uchodźcą i musi zacząć nowe życie w wielkim mieście obcego kraju. Nie spodziewa się nawet, że zawrze niezwykłą przyjaźń z nieoczekiwanie poznanym „wielkim mężczyzną”, Panem Barkiem, z którym porozumie się bez słów. Czy ta przyjaźń pozwoli Panu Linhowi pokonać przeciwności losu?”

Pan Linh traci syna i synową w wyniku wybuchu bomby. Z tej tragedii ratuje się tylko ich dziecko, maleńką wnuczka Pana Linha i lalka z urwaną głową. Starzec zabiera dziecko i wyrusza z nią za ocean w poszukiwaniu dla niej lepszego życia. Mała dziewczynka Sang Dieu daje mu siłę, dla niej żyje wśród ludzi którzy kompletnie nie rozumieją jego języka. W wielkim mieście podczas spaceru spotyka Pana Barka. I chociaż mężczyzn dzieli wszystko, nie mówią nawet tym samym językiem zaczyna łączyć ich przyjaźń

Niewielka książeczka Philippe Claudela zaskakuje puentą ale o tym pisać nie będę. Namawiam do przeczytania, bo naprawdę warto.

 

Philippe Claudel "Wnuczka Pana Linha" Czytelnik, Warszawa 2006

poniedziałek, 08 grudnia 2008

Zegar słoneczny” Maarten’t Hart to odrobinę kryminału, odrobinę psychologii a przede wszystkim książka którą przyjemnie się czyta, zwłaszcza w takie chłodne wieczory jak teraz.

„Kiedy atrakcyjna, niekonwencjonalna Róża Berczy umiera – jak twierdzą lekarze- na udar słoneczny. Leonie Kuyper, jej przyjaciółka, dziedziczy po Róży wszystko – w zamian za opiekę nad jej trzema kotami. Chcąc, by zwierzęta jak najprędzej ja zaakceptowały, upodabnia się zewnętrznie do zmarłej. Potem zaczyna także zmieniać swą osobowość.Leonie poznaje wiele osób z otoczenia swej zmarłej przyjaciółki i kilka jej życiowych tajemnic. Podobnie jak przyjaciel Róży, uważa ze została ona zamordowana. Postanawia na własna rękę rozwiązać tę zagadkę. Prawda okazuje się trudna do przyjęcia...„Zegar słoneczny” można nazwać powieścią psychologiczno-kryminalną. Problem rozwiązania zagadki schodzi tu na dalszy plan wobec barwnego świata postaci, a przede wszystkim wobec obserwacji zmian psychiki głównej bohaterki. Siłą tej prozy jest poczucie humoru, zaskakiwanie nagłymi zwrotami akcji. Każda z pojawiających się postaci, nawet drugoplanowa, to mistrzowsko, często komicznie narysowany portret”

Całość to w pewnym sensie studium przypadku. Mamy tu doczynienia z przeobrażaniem się głównej bohaterki pod wpływem śmierci przyjaciółki. Stopniowo jak zamieszkuje w odziedziczonym po zmarłej mieszkaniu, poznaje sąsiadów, zwyczaje, sekrety przyjaciółki zaczyna się do niej upodabniać. Najpierw zewnętrznie. Zmienia fryzurę, maluje paznokcie, zaczyna ubierać się w jej ubrania. A potem próbuje mówić tak jak ona, zachowywać się, myśleć. Wątek kryminalny nie jest tutaj najistotniejszy. Wciąż pojawiają się nowi podejrzani, nowe domysły. Nie pomaga to jednak w rozwiązaniu zagadki śmierci Róży.

W pewnym momencie przestałam się nawet zastanawiać nad tym kto zamordował Róże, zupełnie skupiając się na postawie Leonie. To pewnie przez moje skrzywienie zawodowe;)

 

Maarten’t Hart „Zegar słoneczny” Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2006

środa, 03 grudnia 2008

"Miasto zakazane" Williama Bella to niewielka książeczka. Opisana w niej historia też jest bardzo prosta. I nie było by w tej książce nic wyjątkowego gdyby nie to ze cała akcja rozgrywa się w bardzo istotnym dla Chin momencie. Rozgrywa się na tle tragedii na placu Tiananmen.

„Siedemnastoletni Alex Jackson był mocno podekscytowany, gdy ojciec, kamerzysta z Canadian Broadcasting Corporation, zaproponował synowi, by towarzyszył mu w podroży służbowej do Chin. Potraktował te propozycje jako szanse, która zdarza się raz w życiu, tym bardziej ze od pewnego czasu żywo interesował się historia tego kraju.Ani Alex, ani jego ojciec nie przeczuwali, ze staną się świadkami i uczestnikami historycznych zdarzeń, które rozegrały się w tym kraju wiosna 1989 roku.Na placu Tiananmen, w trakcie demonstracji studentów i mieszkańców Pekinu domagających się demokracji, Alex niespodziewanie poczuł się reporterem. Wraz z ojcem postanowili przekazać światu informacje o tym, co się tam zdarzyło, ale niewiele brakowało, by obaj zapłacili za to własnym życiem.”

Notka z okładki właściwie mówi już wszystko o fabule. Ojciec z synem wyjeżdżają aby robić reportaż i staja się świadkami tego co się wtedy wydarzyło w Chinach. Niby nic, a jednak książka warta przeczytania. Głównie dlatego iż pomimo ze nie jest to książka typowo historyczna opisuje prawdziwe powody demonstracji studentów, bardzo realistycznie oddaje to co się wtedy wydarzyło. Trzyma się chronologii wydarzeń, wnosi elementy ówczesnej polityki nie tylko Chin ale również i świata.

Całość podzielona jest na rozdziały tytułowane datą, pozwala to jeszcze bardziej zrozumieć sens, a raczej bezsens tej tragedii.

Zawsze interesowała mnie literatura, historia, obyczajowość dalekiego wschodu i tu w tej niewielkiej książeczce znalazłam to coś. Bell w prosty sposób oddaje grozę wydarzeń, daje nam się wczuć w cala sytuacje a jednocześnie „przemyca” informacje, ciekawostki historyczne.

 

William Bell „Miasto zakazane”, Exlibris, Warszawa 2002

poniedziałek, 01 grudnia 2008

Przebrnęłam. Trudno określić o czym jest ta książka. Przy ostatnich świetnych książkach które przeczytałam "Załatwiaczka" Mileny Wójtowicz  wypadła bardzo blado.

„Potrzebujesz tony humoru, uncji horroru, funta zagadek kryminalnych przyprawionych słodko - gorzkimi perypetiami bohaterki? Sięgnij po „Załatwiaczkę” i załatwione!.Małgosia wyjeżdża na studia do Anglii. Nie spodziewa się ze w spadku po życzliwej staruszce dostanie dom i ekscentryczne zajęcie. Nie przypuszcza ze na dziesięć lat wciągnie ja w swe tryby Korporacja... Załatwiaczy. Poznaj wampira – uwodziciela, czarodzieja – działacza społecznego, przedsiębiorczego czytacza marzeń czy wróżkę z wyrokiem w zawieszeniu...A tak na marginesie – znajomi nie znaleźli Ci jeszcze roboty w Anglii? Zadzwoń do Załatwiaczki!”

Atrakcyjna studentka Małgosia Brzeska wyjeżdża do Anglii, tam studiuje, w nieokreślony w książce sposób poznaje staruszkę która w spadku zapisuje jej dom i swój etat w firmie. Wydawać by się mogło że zapowiada się ciekawa historia. Ale to tylko złudzenia. Cała opowieść krąży wśród bardzo dziwnych postaci. Wampiry, wróżki, postaci z drugiej strony lustra czarodzieje, czytacze marzeń, Pan Śmierć, półtrolle, biegające po mieście konie, których nikt nie zauważa, a wśród tych wszystkich postaci studentka z Polski. Małgosia zajmuje się załatwianiem wszelkich spraw. Począwszy od słonia a na maszynie pozwalającej przemieszczać się w czasie kończąc. Posiada ubezpieczenie od wszystkiego, telefony do każdej niezbędnej jej w danej chwili osoby, nieograniczony budżet. Wszystko po to aby spełniać zamówienia swoich klientów.

Według mnie autorka z lekka się zagalopowała. Rozumiem że książka miała być z założenia fantastyczna, ale to co się w niej dzieje to jednak troszeczkę za dużo.

To co miało być interesujące, inne, ciekawe wymknęło się spod kontroli. Coraz bardziej dziwne a wręcz wydumane zamówienia, coraz bardziej wyniszczająca Małgosię praca, a mimo to wciagająca i nie majaca końca. Nie wiem czemu to ma służyć. Do mnie to nie przemawia. To zdecydowanie nie moja bajka.

 

Milena Wójtowicz „Załatwiaczka” Fabryka Słów, Lublin 2007

Zakładki:
Lista życzeń
Moje ulubione
Przeczytane w 2008 roku
Przeczytane w 2009 roku
Przeczytane w 2010 roku

Custom Myspace Clock

Odsłony strony